
W temacie implantów permanentnie się coś dzieje. Od implantów dawkujących lekarstwa po najeżone grafenowe ostrza, które zabijają bakterie. Z dnia na dzień zwiększa się liczba zakładanych implantów. Na wszystkich tych elementach namnażają się bakterie tworząc tzw.biofilm. To z kolei rodzi problemy z zakażeniami, a nawet z interwencją chirurgiczną w miejscach wszczepu.
Naukowcy z Chalmes tekniska hógskola w Goteborg (Szwecja) postanowili pokryć powierzchnie implantu gęsto ustawionymi płatkami grafenu. Zasosowano technikę wspomaganego plazmą chemicznego osadzania z fazy gazowej. Tym samym grafen jak ostrze noża tnie bakterie, nie uszkadzając ludzkich komórek. Grafen to sosunkowo młody wynalazek, a dokładnie sześciokątna struktura atomów węgla o niesamowitym potencjale zastosowań we współczesnym świecie. Jego wytworzenie zostało w 2010 roku uhonorowane nagrodą Nobla. Technologiczne możliwości od przemysłu komputerowego, obronnego czy medycznego napawają optymizmem, nawet bajońskie sumy jakie wyprodukowanie takiego cudu kosztuje nie są wstanie osłabić mojej euforii.
W Polsce era grafenu dopiero się rozpoczyna. Mam nadzieję, że my też doczekamy się grafenowych implantów stomatologicznych, o których higienie z przyjemnością Państwu opowiem.
Zapraszam na Implanton cz.1 i cz.2 20-21.10.2018 Warszawa, Program na www.profilakta.pl
